DWA ZDANIA

Dwa zdania o zainteresowaniach historią regionalną, w róż­nym zakresie zajmują się nią 79 osób, tj. 45,4% respondentów. Szczególnym „wzięciem” cieszy się historia regionalna wśród pracowników wyższych szkół pedagogicznych.Dobrze jest, jak wiadomo, kiedy zainteresowania dziejami re­gionalnymi idą w parze z pracą nad historią narodową. Historia regionalna oderwana od dziejów narodu nie ma większej war­tości naukowej, interesować może tylko lokalne środowiska spo­łeczne. Nie ma nic w tym złego, kiedy „czystą” historią regional­ną zajmują się amatorzy, wręcz przeciwnie, można się z tego tylko cieszyć. Gorzej jednak, kiedy do tej dziedziny ograniczają swoje zainteresowania historycy profesjonalni. Przypomnijmy, iż dla 18 historyków dziejów najnowszych, objętych ankietą, hi­storia regionalna jest jedynym przedmiotem dociekań nauko­wych. Naszym zdaniem, mamy tu do czynienia ze zbytnim za­wężeniem zainteresowań badawczych.Zjawisko to szczególnie jaskrawo występuje w niektórych wyższych szkołach pedagogicznych. Po części jest ono uwarun­kowane trudnościami w dotarciu do źródeł i opracowań doty­czących problematyki ogólniejszej, z zakresu dziejów narodowych. Materiał regionalny jest z reguły pod ręką, łatwiej go spożytkować. To prawda. Z drugiej jednak strony od historyka dziejów najnowszych, pracującego w szkole wyższej, wymaga się dobrej znajomości dziejów „ogólnych”, narodowych powszechnych. Istnieje zupełnie uzasadniona obawa, że zawę­żenie zainteresowań badawczych jedynie do historii regionalnej może się ujemnie odbić zarówno na pracy naukowej, jak też dy­daktycznej historyków-regionalistów. Innymi słowy, opowiadamy się za łączeniem zainteresowań regionalnych z problematyką „ogólną”, z badaniami nad dziejami Polski i — w miarę możli­wości — świata.

Witam! Mam na imię Marlena i jestem profesorem na wydziale filologii na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce! Posiadam bardzo duże doświadczenie, dlatego chciałabym dzielić się z wami swoja wiedza! Serdecznie zapraszam do lektury wpisów!!!