MIĘDZY MYŚLĄ POLITYCZNĄ A PROPAGANDĄ

Jakkolwiek dość często granica między myślą polityczną a propagandą ulega zatarciu, to jednak obsta­wałbym za podejmowaniem prób jej wytyczania. W innym bo­wiem wypadku trudno jest czasami uchwycić ewolucję myśli politycznej. Sięgając do najbliższego sobie „podwórka”, posłużę się stanowiskiem endecji wobec kwestii żydowskiej. Otóż pier­wotnie, w zasadzie do lat 1924 – 1925, u podstaw tego stanowiska tkwiła idea „unarodowienia” życia gospodarczego, w latach 1905- 1906 „wzbogacona” drugą: „unarodowienia” życia politycznego. „Zydocentryzm”, jako samoistny element endeckiej myśli poli­tycznej, pojawia się w latach 1924 – 1925 . Równocześnie jednak już wcześniej, gdyż przed wybuchem I wojny światowej, walka z wpływami żydowskimi staje się trwałym hasłem agitacyjnym. Abstrahowanie od różnic zachodzących między myślą polityczną a propagandą, spotykane jednak w wielu pracach poświęconych dziejom myśli, prowadzi między innymi do utraty z pola widze­nia ewolucji stanowiska programowego tego obozu, utrudniając docenienie zmian zaszłych na przełomie lat dwudziestych i trzy­dziestych. Podobnych przykładów można przytoczyć więcej, by wspo­mnieć tylko o roli hasła walki o niepodległość, jako hasła agita­cyjnego w okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej i w pierwszych latach jej trwania. Z jednej strony było ono wyrazem myśli w nim zawartej, z drugiej jednak — tylko hasłem agitacyjnym. Próba wytyczenia granicy w tym i w innych wy­padkach, między myślą polityczną a propagandą i agitacją, jest niezbędna, jeżeli chcemy wydobyć tę myśl, a nie ograniczać się do opisu zewnętrznej strony wydarzeń politycznych.

Witam! Mam na imię Marlena i jestem profesorem na wydziale filologii na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce! Posiadam bardzo duże doświadczenie, dlatego chciałabym dzielić się z wami swoja wiedza! Serdecznie zapraszam do lektury wpisów!!!