NIE WE WSZYSTKICH PRZYPADKACH

Nie we wszystkich wypadkach towarzyszy im jednak refleksja ogólniejsza, czasami obraz dziejów myśli politycznej (osoby, partii politycznej itp.) pozbawiony jest szer­szego tła. Brakuje dostrzeżenia właśnie recepcji, pokrewieństw ideowych itd. Uchybienia tego typu dają jednak znać o sobie i w części prac preferujących zasadę problemową. W części wy­nika to po prostu z tego, że problem problemowi nie jest rów­ny, w części z tego, że wybrany problem jest w dużej mierze wyizolowany z kontekstu. Dziś już nie popełnia się takiego błędu, jakiego przed laty nie ustrzegł się jeden z autorów prac poświę­conych sprawie polskich granic zachodnich w latach 1918 – 1921, stawiając zarzut niewysunięcia wówczas postulatu granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Notabene taki postulat był i wówczas wysunięty w broszurze Bolesława Jakimiaka (Macieja Łahody), na marginesie której nasuwa się pytanie: na ile traktowana była jako głębszy zamysł, a na ile jako zabieg propagandowy? Po­wróćmy jednak do kwestii bardziej generalnej, dotyczącej tego co jest problemem w pełnym tego słowa znaczeniu, możliwym do całościowego opracowania monograficznego, a co jest tylko problemem cząstkowym. W pierwszym wypadku można uzyskać obraz syntetyczny, w drugim — tylko analityczny. Czy możemy na przykład za ujęcie problemowe, w pełnym tego słowa zna­czeniu, uznać pracę poświęconą polskiej myśli politycznej doty­czącej polskiej polityki zagranicznej w latach 1918 – 1939, w któ­rej analiza tej myśli oderwana jest od kwestii terytorialnych, nierówności sił Polski i dwóch jej największych sąsiadów itd., itd.

Witam! Mam na imię Marlena i jestem profesorem na wydziale filologii na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce! Posiadam bardzo duże doświadczenie, dlatego chciałabym dzielić się z wami swoja wiedza! Serdecznie zapraszam do lektury wpisów!!!