PROBLEMATYKA REGIONALNA

Postulujemy więc nie rezygnację z problema­tyki regionalnej, ale ujmowanie jej w szerszym kontekście dzie­jowym, w ścisłym powiązaniu z dziejami narodowymi i historią powszechną. „Czystą” historię regionalną pozostawmy amato­rom, sami zaś — korzystając z materiałów regionalnych — podej­mujmy problematykę szerszą, o ogólniejszym znaczeniu.Nadeszła pora na wnioski.Stan posiadania historii najnowszej w szkołach wyższych, któ­re podlegają Ministerstwu Edukacji Narodowej jest wcale pokaź­ny. Mniej więcej co trzeci — czwarty pracownik naszych uczel­nianych instytutów historycznych zajmuje się historią XX w. W sumie jest nas, jak wynika z ankiety, 242, w tym 55 docentów 33 profesorów. Są to liczby znaczące, zwłaszcza jeżeli zestawi­my ze stanem kadrowym takich subdyscyplin historycznych jak historia starożytna, średniowieczna czy nowożytna, nie mówiąc już o metodologii historii, naukach pomocniczych, historii histo­riografii i dydaktyce historii. Historia najnowsza ma największą liczbę pracowników naukowych, i to zarówno, gdy chodzi o asy­stentów i adiunktów, jak też docentów i profesorów. Jest to uzasadnione względami naukowymi a także wciąż rosnącymi potrzebami dydaktycznymi.Liczby globalne niewiele jednak w gruncie rzeczy mówią. Sytuacja poszczególnych uczelni jest mocno zróżnicowana. Są szkoły wyższe zupełnie dobrze wyposażone w kadrę naukową i takie, które cierpią na jej brak.

Witam! Mam na imię Marlena i jestem profesorem na wydziale filologii na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce! Posiadam bardzo duże doświadczenie, dlatego chciałabym dzielić się z wami swoja wiedza! Serdecznie zapraszam do lektury wpisów!!!