SŁABOŚĆ NASZEGO POZNANIA

Określenie to, podobnie jak inne: „nacjonalizm”, zostało uznane za trefne, propagandowe, a nie za emocjonalnie obojętne określenie pewnego stanu stosunków gospodarczych i społecznych. Inna słabość naszego poznania, zaznaczająca się nie tylko w czasie analizy koncepcji ekonomicznych, jest związana z wy­stępowaniem nadmiernej „specjalizacji”. Mamy historyków „od lat”, „od ruchu robotniczego” itd., itd. Nie mam przy tym na myśli koncentracji uwagi na takich a nie innych aspektach przeszłości, gdyż taka koncentracja jest czymś naturalnym i w moim prze­konaniu pożytecznym, a badanie wybranych zagadnień w izola­cji od pozostałych. W niektórych wypadkach rezultaty tego typu badań mogą nawet okazać się fałszywe. Taka sytuacja, jak sądzę, daje o sobie znać np. w części opracowań dotyczących ekonomicz­nych aspektów myśli politycznej w latach trzydziestych. Bez uwzględnienia bardzo złożonego splotu wydarzeń wewnętrznych i zewnętrznych; między innymi wielorakich skutków wielkiego kryzysu, nasilenia się systemu rządów autorytarnych w Polsce i zewnętrznych sukcesów radzieckiej pięciolatki; nie zrozumie się ani charakteru występowania w różnych nurtach politycz­nych silnych wówczas akcentów antywielkokapitalistycznych ani też pewnego upowszechnienia się wiary w moc sprawczą państwa (ściślej: jego organów wykonawczych), jako czynnika stymulu­jącego rozwój gospodarczy. Jeżeli coraz silniej akcentowany jest postulat ujęć globalnych, to w tym wypadku wydają się one szczególnie nieodzowne.

Witam! Mam na imię Marlena i jestem profesorem na wydziale filologii na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce! Posiadam bardzo duże doświadczenie, dlatego chciałabym dzielić się z wami swoja wiedza! Serdecznie zapraszam do lektury wpisów!!!