UJEMNY WPŁYW ZANIEDBAŃ

Większymi cieszą się dzieje myśli politycz­nej i społecznej Kościoła, jakkolwiek i w tych zakresach ujemnie, na efekty badań dość często rzutuje nadmierne „zaangażowanie się”, prowadzące bądź na manowce prymitywnego w grungie rzeczy antyklerykalizmu bądź hagiografii. Jakże często np. pisząc o  stanowisku Kościoła zapomina się o tym, że warunkowane było ono jego powszechnością i uniwersalizmem.Ujemny wpływ tych zaniedbań badawczych w sposób szcze­gólnie dotkliwy odbija się na możliwości poznania przemian ideo­wych w dwudziestoleciu, przede wszystkim w latach trzydzie­stych. Mamy bowiem wówczas do czynienia z wyraźnym wzro­stem udziału w życiu politycznym haseł ideowych i religijnych, przy czym ideologizacja poczynań — jeżeli można tak to zja­wisko określić — objęła także i te ruchy, które — jak ruch lu­dowy – nie dysponowały uprzednio wyraźniej sprecyzowanym kanonem zasad ideowych. Najwięcej jednak nieporozumień po­wstaje w toku interpretacji relacji, jakie wówczas zachodziły między mysią nacjonalistyczną a katolicyzmem. W jakiejś mierze są one pochodne od pewnego ahistoryzmu, identycznego trakto­wania religijności w różnych okresach. Przykładem tego mogą byc kłopoty z oceną związków Romana Dmowskiego z katolicyz­mem, którym towarzyszy wysuwanie sugestii o jego „nawróce- i mu się” itp. Poważniejszy jednak wpływ wywiera słabość pozna­nia przemian, jakie zachodziły w samym katolicyzmie .

Witam! Mam na imię Marlena i jestem profesorem na wydziale filologii na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce! Posiadam bardzo duże doświadczenie, dlatego chciałabym dzielić się z wami swoja wiedza! Serdecznie zapraszam do lektury wpisów!!!