W TOKU ANALIZY

Częściej jeszcze w toku analizy gi­nie różnica między koncepcjami a polityką. Zapomina się o tym, że w pierwszym wypadku oceniamy myślenie, a w drugim — nie możemy nawet na moment abstrahować od realnych możli­wości wprowadzenia tych koncepcji w życie. Przykładem może tu być sprawa analizy relacji polsko-radzieckich, w trakcie któ­rej nader często zapomina się o tym, że … „w tym cały jest ambaras, aby dwoje chciało naraz”. W niczym to nie musi przy tym wpływać na widzenie antyradzieckości większości polskich koncepcji politycznych, ostrości ich oceny itd. Innym dość często dającym o sobie znać mankamentem jest pewna statyczność ujęć, polegająca na traceniu z pola widzenia ewolucji danych koncep­cji, np. dotyczących miejsca ziem zachodnich w polskiej myśli politycznej u schyłku XIX w., w latach walk o granice i w latach trzydziestych.Ten ostatni układ odniesień może wzbudzić sprzeciw prawników ze względu na rozdzielenie dwóch zakresów: prawa i kwestii prawno-politycznych. Być może jest to rozróżnienie mało precyzyjne, ale chodzi w tym wypadku o zwrócenie uwagi na kwestie słabo dotychczas dostrzegane przez historyków myśli politycznej. Mam tu na uwadze między innymi miejsce, jakie w tej myśli zajmowały ogólne normy prawne, tak prawa pisa­nego jak zwyczajowego.

Witam! Mam na imię Marlena i jestem profesorem na wydziale filologii na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce! Posiadam bardzo duże doświadczenie, dlatego chciałabym dzielić się z wami swoja wiedza! Serdecznie zapraszam do lektury wpisów!!!